-->

wtorek, 18 sierpnia 2015

DIY: Back to school - Brokatowe ołówki

Hejj! Za dokładnie 2 tygodnie rozpoczęcie roku, nie ukrywam, że jakoś za bardzo nie cieszę się z powrotu do szkoły, bo czekają mnie egzaminy, no i ogólnie 3 klasa gimnazjum. Dzisiaj kolejny sposób na ożywienie swoich zwykłych przyborów do szkoły, myślę, że pojawi się jeszcze kilka postów z tej serii, co Wy na to?
Musicie przygotować:
Malujemy ołówki na wybrane przez nas kolory.
Kiedy wyschną przygotowujemy brokat i klej.
Smarujemy klejem tę metalową część na ołówku, szczerze nie mam pojęcia jak to się "fachowo" nazywa, więc zostańmy przy metalowej części. Posypujemy klej brokatem i nasze proste, ale efektowne, dziewczęce ołówki są gotowe!

                                                Co sądzicie o serii "Back to school"? Podoba Wam się diy?

wtorek, 11 sierpnia 2015

DIY: Back to school - Minionkowy przybornik


Hejj wszystkim, do rozpoczęcia roku zostało dokładnie 21 dni. Myślę, że sierpień to czas przygotowań do całego roku szkolnego. W marketach zaczął się szał na szkolne artykuły, mi osobiście znudziły się wszędzie te same wzory na zeszytach, ołówkach, długopisach. Więc postanowiłam, że w tym roku będę miała przybory jedyne w swoim rodzaju, inne niż wszyscy w  szkole. Dlatego, że dość sporo przerabiałm nadciąga seria "Back to school". Dzisiaj pierwsze diy, zaczynajmy!



Ponieważ moja siostra uwielbia te żółte stworki, przybornik jest idealny na jej biurko. A Wy zrobicie sobie takie stworka na biurko?

Nasz słoik malujemy od środka żółtą farbą.
Malujemy pasek czarną farbą, a następnie dwustronną taśmą przyklejamy oko, zrobione z trzech kółeczek papieru (szarego, białego i czarnego).
Dorysowujemy buźkę i nasz minionkowy przybornik gotowy!
Co sądzicie o serii "Back to school"? Podoba Wam się diy?

czwartek, 6 sierpnia 2015

Czy ja go kiedyś zniszczę?


Hejj! Jak mijają Wam wakacje? Bo ja jak na razie się nie przemęczam, a wręcz jestem leniwa jak nigdy. Potrafię przesiedzieć cały dzień w łóżku kompletnie nic nie robiąc. Raptem co jakiś czas wyjdę na dwór na ogród, albo przejść się ze znajomymi. 
"Czy ja go kiedyś zniszczę?", to pytanie zawsze pojawia się w mojej głowie, kiedy patrze na "Zniszcz ten dziennik", mam go od dobrych 7 miesięcy i jak na razie nie widać na nim, żadnych śladów zniszczenia, a tak być chyba powinno. Zrobiłam dopiero kilka zadań, ale stwierdziłam, że co jakiś czas będę pokazywać Wam tutaj efekty mojej pracy. 

























Jak Wasze wakacje?